Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuracja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 lipca 2016

Trzecia aktualizacja rzęs

                             Trzecia aktualizacja ''Rzęsy''

 

  Hej!!

 U mnie walka o piękne rzęsy nadal trwa,nie poddaje się i nadal walczę,mimo,że efekty,są już naprawdę widoczne,w porównaniu do tego,co było na samym początku.To już 3 miesiąc,od czasu rozpoczęcia kuracji  rzęs,do której używam wyłącznie olejku rycynowego.Weszło,to już w mój codzienny rytuał.

 

 

Dziś chciałam Wam pokazać jak wyglądają moje rzęsy,po trzech miesiącach kuracji.




















Zdjęcie niestety nie wyraża tego jak wyglądają rzęsy na żywo,a wyglądają zdecydowanie lepiej




















 









Rzęsy po 3 miesiącach,są zdecydowanie w lepszej kondycji.Podczas demakijażu już tak nie wypadają z czego bardzo się cieszę,są gęściejsze,niż kiedykolwiek miałam.Jeśli chodzi o ich długość,to może,są minimalnie dłuższe.Możecie też zaobserwować,że niektóre rzęski zaczęły się troszkę wywijać,co bardzo mnie cieszy,bo moje rzęsy zwykle rosną do dołu.W tym miesiącu również zafarbowałam rzęsy henną Delia Klik 



Jak Wam się podobają efekty?Widać różnicę?




wtorek, 7 czerwca 2016

Olejek rycynowy

                          Druga aktualizacja ''Rzęsy''

 

Witam!

 

Moja walka o piękne rzęsy trwa już dwa miesiące.Jak już pisałam produkt jaki używam,to wyłącznie Olejek Rycynowy 

Przyznaje się,że podczas tego miesiąca zdarzało mi się zapomnieć o nałożeniu produktu,jakieś 3-4 dni.Oczywiście nie należę do typu kobiet,które myślą,że efekt zobaczymy już po pierwszym użyciu.Często czytam,bądź słyszę opinie,gdzie dziewczyny twierdzą,że kuracja olejkiem rycynowym,to bzdura.Ja jestem zdania,że na wszystko przyjdzie czas,tylko trzeba uzbroić się w chwilę cierpliwości.

 

 

 

 

 

 Podczas tego miesiąca zrezygnowałam z nakładania szczoteczką i nakładałam olejek po prostu palcem,wcierając go w rzęsy i okolice oczu.Plusem tego jest to,że okolice oczu stają się bardziej nawilżone i ujędrnione.Worki pod oczami znikły.Po dwóch miesiącach użytkowania ubyło naprawdę mało produktu.W butelce mam jeszcze jakieś 3/4 produktu,a używałam go również na włosy,więc jest bardzo wydajny.





 

 

 

 

 

 Co zaobserwowałam przez te dwa miesiące?

 Rzęsy przestały wypadać już po kilkunastu dniach stosowania. Na dzień dzisiejszy są one pogrubione,delikatnie  przyciemnione i wydaje mi się, że dłuższe. Pojawiło się dość sporo nowych włosków przez,co stały się bardziej gęste.Jak już pisałam moje rzęsy są naturalnie proste,a teraz,same z siebie zaczęły się minimalnie podkręcać.Jest,to wielki plus dla moich rzęs. Widzę pozytywną poprawę,więc nie rezygnuję i czekam na kolejne efekty.Niektóre z Was pisały,że upragnione efekty uzyskiwały dopiero po 5 miesiącach kuracji.Uzbrajam się w cierpliwość i jadę dalej!!





 

wtorek, 31 maja 2016

Taxofit na piękne włosy

                           Kuracja na  piękne włosy 

 

 Hej!

 

 Rwiemy sobie włosy z głowy, dosłownie i w przenośni. Jeśli tracimy ich ok. 100 dziennie, nie ma problemu,wynika to z naturalnych faz wzrostu włosa. Jeśli natomiast podczas czesania lub mycia będziemy wyjmować sobie pukle włosów, to jest,to znak, że należy coś z tym problemem zrobić.W ostatniej aktualizacji pisałam,właśnie o moim,nadmiernym,wypadaniu włosów i troszkę gorszej ich kondycji.Jeszcze nigdy nie sięgałam,po kurację w kapsułkach ale dziś właśnie nastał ten dzień,muszę w końcu zacząć działać,bo inaczej zostanę łysa.(Heh).Kurację po jaką sięgnęłam,to kapsułki Taxofit,kuracja na cały miesiąc,bo,aż 30 tabletek.








 

TAXOFIT Kapsułki na piękne włosy,preparat nowej generacji do włosów zniszczonych i wypadających, wymagających bardzo intensywnej regeneracji i głębokiego odżywienia. 


















Skondensowany preparat nowej generacji do włosów zniszczonych i wypadających, wymagających bardzo intensywnej regeneracji i głębokiego odżywienia. Specjalnie opracowana, oryginalna receptura, bogata w wyjątkowo silne składniki aktywne w wysokim
stężeniu – naturalny ekstrakt z bambusa, prowitamina B5, biotyny,cynku,krzemionki – odżywia i wzmacnia cebulki włosowe oraz hamuje wypadanie włosów i stymuluje ich wzrost. Dzięki regularnemu stosowaniu kompleks
wzmacnia i regeneruje nawet bardzo zniszczone włosy, zwiększa ich grubość i wytrzymałość na uszkodzenia oraz zapobiega przetłuszczaniu.
 Włosy stają się zdecydowanie grubsze i mocniejsze, odporne na uszkodzenia mechaniczne oraz miękkie, sprężyste i błyszczące.

















                                                            

                                                                       SKŁAD



Füllstoffe (Cellulose, Hydroxypropylmethylcellulose, Mannit, Calciumphosphate), Bambussprossenextrakt,Nicotinamid, Calcium-D-Pantothenat, Zinkoxid, Trennmittel (Siliciumdioxid, Magnesiumsalze der Speisefettsäuren),Pyridoxinhydrochlorid, Riboflavin, Kupfersulfat, Geliermittel Carrageen, Biotin, Pteroylmonoglutaminsäure(Folsäure), Calcium-L-Methylfolat, Farbstoffe (Titandioxid, Eisenoxide und Eisenhydroxide).







Zaczynamy kurację!To znaczy,ja zaczynam.A Wy stosowałyście jakieś kuracje w kapsułkach,które Wam pomogły,w jakimś stopniu?




poniedziałek, 30 maja 2016

Aussie


Aussie 3 Minutes Miracle Moisture


Cześć!!


Dzięki marce Aussie,miałam możliwość testowania zestawu do pielęgnacji włosów. Otrzymałam kosmetyki jeszcze przed główną premierą na stronie EverydayMe
W otrzymanym zestawie,znalazłam szampon Aussie Miracle Moist,
kurację Aussie 3 Minutes Miracle Moisture oraz pięć mini zestawów do rozdania(poszły jak ciepłe bułeczki).Seria Miracle Moist jest przeznaczona do włosów suchych i zniszczonych.Jej głównym zadaniem jest zapewnienie włosom solidnej dawki nawilżenia bez ich obciążania.



 

 





 

Aussie to, jak sama nazwa wskazuje, marka australijska. Stworzona pod koniec lat 70-tych XX wieku w Australii.Marka,to oparte o wyciągi z rosnących tam roślin szampony, odżywki i specjalne preparaty pielęgnacyjne.


 

 

 

 

 

 

 

                     

 

 

 

                                                 Szampon Aussie Miracle Moist

 

 

 

 


 

 

 

 

Pierwszy krok do zniewalająco miękkich, cudownie odżywionych włosów. Formuła szamponu została wzbogacona australijskim olejkiem z orzechów makadamia, które wypełnione są po brzegi, a właściwie łupinę, składnikami odżywczymi. Szampon Aussie Miracle Moist pomaga intensywnie nawilżyć i wygładzić włosy, chroniąc je przed uszkodzeniami. Efekt? Włosy są miękkie w dotyku, lśniące, łatwiejsze w układaniu i gotowe na nowe wyzwania!

 

 

                                                                                          Składniki

 

 


 

 

 

 

Aqua, Sodium Lauryth Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Sodium Citrate, Cocamide MEA, Sodium Xylenesulfonate, Parfum, Citric Acid, Sodium Benzoate, Sodium Chloride, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin, Tetrasodium  EDTA, Limonene, Magnesium Nitrate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, CI 19140, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, CI 17200, Methylisothiazolinone, Ascorbic Acid, Sodium Sulfite, Potassium Sorbate.



 

 

   

 

                                                      Moja opinia                              

 

W składzie są 2 dosyć drażniące składniki Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate. Drugi składnik zupełnie mi nie przeszkadza ponieważ jest łagodniejszy,niż ten pierwszy, który jest bardziej szkodliwy. Zawartość tych dwóch składników sprawia, że szampon pieni się bardzo dobrze, a co za tym idzie?Jest bardziej wydajny. Już niewielka  ilość produktu pozwoli nam na dokładne oczyszczenie włosów. Po umyciu włosy,są bardzo dobrze oczyszczone z wszelakich zanieczyszczeń.Szampon nie puszy włosów, ani nie powoduje efektu siana na głowie.Tu producent spełnia swoją obietnicę!Dla mnie to jest jeden z wyznaczników,świadczących o tym czy szampon jest dobry.  Szampon ma cudowny zapach,przypominający mi dzieciństwo,zapach gumy balonowej(słodki,owocowy). Podczas mycia włosów,można odczuć działanie szamponu na włosach jak pięknie nawilża.Po umyciu włosy,są sypkie,błyszczące oraz nawilżone,widać definitywną poprawę.




                    Kuracja 3 Minute Miracle Moisture


  








Kuracja 3 Minute Miracle Moisture została opracowana tak, aby zająć się różnymi potrzebami włosów, zapewniając im kompleksową pielęgnację. Kuracja Miracle Moisture ma najsilniejsze właściwości nawilżające ze wszystkich wariantów 3-minutowych odżywek Aussie.


 

 

 

Zapewnia włosom solidną dawkę nawilżenia i sprawia, że powracają do życia (uratuje nawet najbardziej przesuszone kosmyki i dopieści je aż po same 








Skład

 

 

 

 

 

Aqua, Steryl Alcohol, Cetyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Benzyl Alcohol, Dicetyldiomonium Chloride, Glutamic Acid, Bis-Aminopropyl Dimethicone, Parfum, Disodium EDTA, Propylene Glycol, Citric Acid, Magnesium Nitrate, Macadamia zternifolia Seed Oil, Methylchloroisothiazolinone, Magnesium Chloride, Methylisothiazolinone.




 

 

 

 


                                                                                                                                                     

                         Moja opinia

 

 

 Kuracja spełnia wszystkie obietnice producenta.Po zastosowaniu,nie muszę już używać żadnych dodatkowych kosmetyków,które wpływają na wygląd moich włosów.To co strasznie mi się podoba,to bardzo fajna  forma opakowania Stawia się ją do góry nogami i od razu wyciska - jest to bardzo wygodne.Piękny owocowy zapach,który utrzymuje się dość długo na włosach.Wraz z szamponem potrafi zdziałać cuda na moich włosach i dość ładnie podkreśla moje delikatne falowane włosy. 



 

 

 

  Z czystym sumieniem mogę polecić ten zestaw

niedziela, 1 maja 2016

Olejek rycynowy-miesięczna kuracja


   Moja miesięczna kuracja rzęs olejkiem rycynowym



 Cześć!!Miesiąc temu zaczęłam moją przygodę z olejkiem rycynowym,głównie chodziło mi o pielęgnację rzęs.Kto obserwuje mojego bloga ten wie.Pisałam,że daje sobie czas jednego miesiąca na obserwację,czy faktycznie pojawią się jakieś zmiany,czy warto zainwestować w ten produkt i czas.Muszę przyznać,że jestem bardzo zaskoczona efektami,oczywiście nie są one mega rewelacyjne,bo przecież,to tylko jeden miesiąc ale widzę dużą poprawę.Stosuję olejek również do pielęgnacji włosów oraz twarzy,co daje super efekty.Na pewno na dzisiejszym dniu nie zakończę mojej kuracji  z olejkiem i będzie,to już chyba moim rytuałem codziennym. 




 

 

 

 

 

Pamiętajcie,że aby olejek rycynowy poprawił kondycję rzęs należy stosować go codziennie.Podczas tego miesiąca,przyznaję,że zdarzyło mi się zapomnieć dwa razy nałożyć.Olejek nakładam zawsze wieczorem,tuż przed pójściem spać, na całą noc i rano zmywam,tak dla mnie jest najwygodniej,ponieważ w ciągu dnia,jak raz nałożyłam,to dostał mi się do oczu i strasznie łzawiły.Wieczór,to najlepszy czas! Do jego aplikacji używam szczoteczki do rozczesywania brwi,można również użyć starą,dobrze oczyszczoną szczoteczkę po  tuszu,bądź nawet niewielką ilość nanieść na palca i wetrzeć w rzęsy,trzeba pamiętać,żeby nie przesadzić z ilością olejku.U mnie wygląda,to tak jak przy nakładaniu mascary na rzęsy,wtedy olejek jest ładnie rozprowadzony,po całej długości rzęs.Trzeba również pamiętać,że olejek może uczulać i nie każdy może go używać.

 

 

 



 Efekty jakie zauważyłam


Z natury mam bardzo jasne,niezbyt długie i rzadkie rzęsy.Podczas kuracji zauważyłam,że rzęski stały się na pewno gęstsze,mocniejsze i dłuższe,już tak nie wypadają.Nie jest,to jakiś efekt spektakularny ale efekty,są dla mnie widoczne.Mam nadzieję,że po dłuższym czasie będzie jeszcze lepiej ale,to czas pokarze.Mam wrażenie,że moje rzęski są delikatnie przyciemnione ale,to naprawdę minimalnie,natomiast nie wiem dlaczego ich końce są bardzo jasne.Może ktoś mi na to pytanie odpowie,dlaczego tak się dzieje? 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miałyście już do czynienia z olejkiem rycynowym? Jakie  macie wrażenia?

 

 

 



niedziela, 3 kwietnia 2016

Olejek rycynowy

                             Olejek rycynowy,a rzęsy

   Trzy dni temu, malując swoje rzęsy,zwłaszcza,że ostatnio dość często się na nich skupiam postanowiłam,że polecę do apteki i stanę się posiadaczką olejku rycynowego.Bardzo dawno temu czytałam już pozytywne opinie,na temat właściwości tego olejku, jednak nigdy nie zdecydowałam się na kurację,oczywiście kurację na rzęsach,bo jeśli chodzi o włosy to już przerabiałam i strasznie zachwalałam.Jeśli chodzi o rzęsy,uważałam,że tego nie potrzebują,że są w dość dobrej kondycji,jednak jest,coś czego nie lubię w moich rzęsach,chodzi o fakt,że z natury jestem blondynką i moje rzęsy,są bardzo jasne i tak naprawdę ich nie widać,przy czym moje oczy wydają się takie gołe,jakbym w ogóle ich nie miała.

 

 

                                 Kilka słów o olejku

 Olej rycynowy wytłacza się z nasion rącznika pospolitego (Ricinus communis). Jest to olej roślinny, sama zaś roślina w naturze występuje w Afryce oraz Indiach. Olej rycynowy znany jest na świecie od wieków ze względu na swoje właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Jego medyczne i terapeutyczne właściwości czynią go popularnym w różnych branżach. 

 

 

                         Dlaczego właśnie olejek rycynowy? 

 Zdecydowałam się na kurację,w zasadzie tylko z jednego powodu.Jak już opisywałam powyżej,że moje rzęsy są bardzo jasne,więc właśnie najbardziej zależy mi na ich przyciemnieniu,bo tego można się spodziewać po kuracji.Wiemy też,że w efektach możemy również zaobserwować,że nasze rzęsy będą gęstsze,dłuższe i mocniejsze.

                                        Aplikacja

Moja aplikacja wygląda tak samo jak chyba u każdej osoby,która się tego podejmuję.Na szczoteczkę od starego już tuszu(szczoteczka musi być oczyszczona),nakładam olejek rycynowy,po czym aplikuję po długości rzęs,wygląda,to tak jak przy malowaniu zwykłą maskarą.Trzeba pamiętać by nie przesadzić z ilością,olejek jest dość gęsty.Ja przy pierwszym razie nałożyłam za dużo,po czym olejek dostał się do oka i miałam problem,bo widziałam wszystko za mgłą,musiałam na nowo zmyć i zaaplikować jeszcze raz.Kolejną radą jaką polecam,to nakładanie olejku tuż przed położeniem się spać,przynajmniej ja tak robię.Nakładam na całą noc po czym rano zmywam.



                                      Czas kuracji

Mój czas kuracji wyznaczyłam sobie na miesiąc czasu,wydaje mi się,że to odpowiedni czas na obserwację jakichkolwiek efektów,bądź ich brak.Będę nakładać codziennie na noc.Oczywiście jeśli będą widoczne poprawy,to przedłużę kurację.




Jeśli Wy miałyście już do czynienia z olejkiem na Wasze rzęsy,to proszę o opinie w komentarzach.Warto,czy nie warto?Choć wiadomo,że nie na wszystkich rzęsach zadziała ale liczę na poprawę i przyciemnienie,choć w małym stopniu. 






niedziela, 27 marca 2016

Swiss o Par

Maska arganowa do włosów suchych i bez połysku Intensywnie działająca maska do włosów. Odbudowuje i nawilża. Głównym składnikiem jest tutaj olejek arganowy pochodzący z Maroko.
Składniki: Aqua,Cetylalcohol,Cetrimonium Chloride,Paraffinum Liquidum,Cetearyl Ethylhexanoate,Stearyl Alcohol,Argania Spinosa Kernel Extract,Sodium Stearoyl Lactylate,Parfum,Potassium Sorbate,Citric Acid,Niacinamide, Isopropyl Myristate,Cetrimonium Bromide,Coco- Betaine,Benzylalcohol,Sodium Chloride,PEG-8,Methylchloroisothiazolinone,Methylchloroisothiazolinone,Tocopherol,Methylisothiazolinone,Ascorbyl palmitate,ascorbic acid(vitamin C),Magnesium Chloride,Magnesium Nitrate,Propylene Glycol,Triethylene Glycol  


Moja opinia: maskę stosuję jako odżywkę do włosów,czyli po każdym myciu. Bardzo fajnie odżywia moje włosy,nabierają lepszej kondycji.Maska doskonale nawilża włosy, a przy tym ich nie przetłuszcza. Jest wydajna. Ma poręczne i wygodne opakowanie. Maska ma konsystencję odżywki do włosów i bardzo przyjemnie pachnie. Używałam również 3 inne maski z tej firmy natomiast,rewelacją dla mnie nie były,no ale na Waszych włosach mogą się sprawdzić inaczej.Dostępne są w saszetkach 25 ml,więc by nie wyrzucać pieniędzy w błoto,to radzę zakupić najpierw te właśnie próbki.Jednak u mnie wygrywa maska Arganowa.

                                                                    Bluten-Honig
                                                                 Pferdemark 
                                                                 Kokos-Milch

Dziękuję,że odwiedziłaś/eś mojego bloga.Dziękuję za każdy dodany komentarz.Będę jeszcze bardziej wdzięczna,jeśli dodasz mnie do obserwacji i będziesz ze mną na bieżąco.Ja również zajrzę do Ciebie!!