Jakiś czas temu,stałam się posiadaczką maskary
Rimmel SCANDALEYES RELOADED,którą zgarnęłam na portalu wizaż.pl.Kiedy dostałam informację,że będę testerką,byłam wręcz zachwycona,zwłaszcza,że jestem maniaczką tuszy do rzęs,a tym bardziej nowości.Malowanie rzęs,to najdłuższa czynność jaką wykonuję podczas robienia makijażu,moje rzęsy muszą wyglądać idealnie,jednak,by osiągnąć ten upragniony efekt,potrzeba dobrego tuszu,w moim przypadku jest ich bardzo mało,które mogłabym zaliczyć do tych naprawdę dobrych i spełniających moje oczekiwania.
Czy SCANDALEYES RELOADED sprawiła,że wpisała się na listę tych najlepszych?
Co nam producent obiecuje
Ekstremalna objętość bez grudek, bez rozmazywania
się i bez efektu pandy aż do 24H!
Opatentowana formuła „extreme-wear” z elastycznymi polimerami buduje
extremalną objętość od pierwszego pociągnięcia szczoteczką! Formuła jest
bardzo skuteczna ale też delikatna – maskarę można zmyć za pomocą
wacika nasączonego ciepłą wodą.Mocno podkreślone rzęsy i demakijaż już w parę sekund.Nowa, zwężająca się szczoteczka pozwala dotrzeć do każdej, nawet
najmniejszej rzęsy to pierwsza maskara spektakularnie podkreślająca
spojrzenie, o tak trwałym działaniu i jednocześnie łatwa w demakijażu.
Po pierwszym użyciu tej maskary,szczerzę Wam mówię,że byłam rozczarowana.Ogromna na pierwszy rzut oka szczoteczka,sprawiła,że nie potrafiłam się nią posłużyć,to na pewno nie był ten upragniony efekt,o jakim opisuje producent,jednak nie chciałam tak szybko się poddawać i walczyłam z nią,aż do nabrania wprawy.I słusznie!
Z każdym kolejnym dniem,metodą prób i błędów doszłam do wprawy na tyle,by cieszyć się efektem o jakim pisze producent.
Jeśli chodzi o szczoteczkę,to naprawdę potrzebowałam chwilę czasu,by móc się nią obsługiwać,kiedy już mi się,to udało efekty były naprawdę fajne.
Szczoteczka jest dość duża,jednak zwęża się przy końcu, co powoduje, że można nią dotrzeć do najkrótszej rzęski.Tusz rozprowadza się równomiernie,o ile nie nabierzemy go zbyt wiele na szczoteczkę.Najlepszy efekt osiągnęłam,po nałożeniu trzech warstw,to wystarczająca ilość,by rzęsy były,bez przesadyzmu pogrubione,a nawet i wydłużone.Maskara na pewno nie obsypuje się podczas dnia,co jest wielkim plusem,jednak przy moich rzęsach,które są dość długie,niestety moje rzęsy ocierają się o górną powiekę pozostawiając ślad maskary,zatem na pewno nie polecam jej osobom o długich rzęsach i gdyby nie ten fakt,mogłaby się wpisać na listę jednej z lepszych maskar.
Miałyście do czynienia z tą maskarą??Dajcie znać jak się u Was sprawdziła,a może macie jakieś pomysły jak zapobiec odbijaniu się maskary na powiece?


































